Wasze Historie

Miałam dość wiecznego kłucia w boku.

20 October 2026 · Zespół amori.club

Zawsze machałam na to ręką. Zjadłam coś tłustszego na imieninach u siostry, wypiłam lampkę wina i zaraz czułam ten dziwny ucisk. Z czasem ten dyskomfort zaczął pojawiać się prawie codziennie. Czułam ciężar, rozpieranie i ciągłe zmęczenie.

Pewnego wieczoru siedziałam zwinięta na kanapie i złapałam się pod żebrami. Zupełnie zgłupiałam. Wpisałam w telefon proste pytanie: po której stronie wątroba właściwie się znajduje. Oczywiście po prawej, dokładnie tam, gdzie czułam ten tępy nacisk.

Zaraz potem zaczęłam drążyć dalej. Zastanawiałam się, czy wątroba może boleć. Przecież całe życie słyszałam, że ten narząd w ogóle nie ma nerwów czuciowych. Lekarka szybko mi to wyjaśniła na wizycie. Sama wątroba nie boli, ale gdy jest przeciążona i stłuszczona, po prostu powiększa się. Wtedy zaczyna uciskać otaczającą ją torebkę i to właśnie dawało mi tak popalić.

Badania krwi tylko to potwierdziły. Próby wątrobowe wyszły kiepskie, a ja zrozumiałam, że skończyły się żarty. Żadne tabletki reklamowane w telewizji nie załatwią sprawy za mnie.

Musiałam zmienić codzienne nawyki. Początki były trudne, bo rygorystyczne przestrzeganie diety nigdy nie było moją mocną stroną. Zrezygnowałam ze smażonych kotletów, słodkich bułek do kawy i wieczornych przekąsek. Zamiast tego zaczęłam piec warzywa, jeść chude ryby i pić zioła z ostropestem. Przeprosiłam się z codziennymi, szybkimi spacerami.

Po dwóch miesiącach ten okropny ucisk z prawej strony po prostu zniknął. Wróciła mi energia, przestałam czuć się ociężała po każdym obiedzie, a w lustrze widzę o wiele świeższą twarz. Czasem wystarczy po prostu przestać ignorować to, co próbuje nam powiedzieć własny brzuch.

Krystyna, 57 lat

Napisz do nas na kontakt@amori.club i podziel się swoją historią.

Chcesz więcej inspiracji?

Więcej: Wasze Historie